Gospodarce leśnej nie grozi paraliż

W poniedziałek 21 grudnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, dzięki której niebezpieczeństwo paraliżu większości prac prowadzonych w nadleśnictwach w ramach gospodarki leśnej zostało zażegnane.
28.06.2016 | Krzysztof Trębski, DGLP

W poniedziałek 21 grudnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, dzięki której niebezpieczeństwo paraliżu większości prac prowadzonych w nadleśnictwach w ramach gospodarki leśnej zostało zażegnane.

24 grudnia tego roku w życie wchodzi część przepisów, przyjętej jeszcze przez poprzedni Sejm tuż przed końcem kadencji, nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2015 poz. 1936), które wprowadzają szereg zmian m.in. w ustawie o ochronie przyrody. Usuwają one dotychczas istniejące generalne wyłączenie w określonych okolicznościach dla gospodarki leśnej z zakazów związanych z ochroną gatunkową zwierząt, zastępując je znacznie bardziej restrykcyjnymi regulacjami. - Te zmiany powodują, że w praktyce niemal każda czynność wykonywana przez nas w lesie będzie wymagała zwrócenia się o zezwolenie na nią do regionalnego dyrektora ochrony środowiska, bo np. chronione gatunki ptaków mogą być dosłownie wszędzie. Przy naszej skali działania oznaczałoby to nawet ponad milion decyzji do wydania w ciągu roku i to szybko, czemu RDOŚ w żaden sposób nie podołają. To niewykonalne przepisy, które grożą zawałem gospodarce leśnej - ostrzega Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Zaalarmowani tym posłowie PiS pospiesznie złożyli projekt ustawy, która ma odsunąć wejście w życie nowych przepisów odnoszących się do gospodarki leśnej do początku 2017 r., by dać LP czas na dostosowanie się do nich lub wypracować inne rozwiązania. Trwa wyścig z czasem.

Fatalna poprawka
Sejm poprzedniej kadencji pracował nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie etc. od lipca 2015 r. Wprowadza on nowelizację wielu ustaw, ale dla LP najistotniejszy jest art. 3, który zmienia szereg przepisów w ustawie o ochronie przyrody, co uzasadniono koniecznością dostosowania ich do regulacji unijnych. Uchyla m.in. art. 52a tej ustawy w ustępach, które stanowią, że gospodarka leśna nie narusza zakazów związanych z ochroną dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową, jeśli jest prowadzona na podstawie planów urządzenia lasu, które zostały poddane strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko lub jest prowadzona na podstawie wymagań dobrej praktyki w zakresie gospodarki leśnej (obie te przesłanki są w LP spełnione).

Zamiast tej ogólnej derogacji dla gospodarki leśnej, nowelizacja wprowadza znacznie bardziej zawężoną możliwość odstępstw, a w odniesieniu do gatunków wymienionych w dyrektywach o ochronie siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory i chronionych gatunków ptaków - w ogóle je wyklucza. Na zabiegi gospodarcze w leśnictwie, które mogłyby potencjalnie naruszać niektóre zakazy związane z ochroną ścisłą zwierząt, indywidualne zezwolenia wydawać mają RDOŚ. Jest to problematyczne zwłaszcza w przypadku bardzo licznych gatunków chronionych ptaków, które w lasach występują powszechnie i często się przemieszczają.

Pierwotnie nowelizacja ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie etc. miała w całości wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. Jednak 5 sierpnia, podczas II czytania w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, poseł Arkadiusz Litwiński (PO) złożył poprawkę, zgodnie z którą kilka wybranych przepisów miałoby wejść w życie wcześniej – już po 30 dniach od ogłoszenia ustawy, w tym art. 3 zawierający niekorzystne dla leśnictwa zmiany w ustawie o ochronie przyrody.

Poprawkę poparł rząd, o czym poinformował ówczesny wiceminister środowiska i Główny Konserwator Przyrody Piotr Otawski. W toku dalszych prac komisja tę poprawkę przyjęła (jako art. 14), a Sejm głosami koalicji PO-PSL uchwalił ustawę 9 października. Trzy tygodnie później podpisał ją prezydent. Wcześniejszy dla wskazanych w poprawce artykułów termin ich wejścia w życie wypada już 24 grudnia.

Zmiana ustawy o zmianie ustawy
Nowy dyrektor LP wkrótce po objęciu stanowiska zwrócił na to uwagę, alarmując resort środowiska, senatorów i posłów, że podjęta przez poprzedni Sejm w ostatniej chwili decyzja stwarza ogromny kłopot m.in. dla Lasów Państwowych oraz służb ochrony środowiska. - Czy mamy „zamknąć lasy na kłódkę” w obliczu pewnego paraliżu decyzyjnego na linii nadleśnictwa – regionalne dyrekcje ochrony środowiska? Potrzebujemy albo zupełnie innej regulacji, albo przynajmniej czasu, by odpowiednio móc się do tej obecnej przygotować - wyjaśnia Konrad Tomaszewski.

Posłowie PiS w ekspresowym tempie złożyli projekt zmiany ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie etc. (druk sejmowy nr 104), aby przesunąć wejście w życie art. 3 zmieniającego ustawę o ochronie przyrody z powrotem na początek 2017 r. Ta zmiana miałaby obowiązywać od 23 grudnia – by uprzedzić o dzień wejście w życie wspomnianego przepisu. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 15 grudnia na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, w którym udział wzięli m.in. wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski, dyrektor generalny i przedstawiciele Dyrekcji Generalnej LP i przewodnicząca leśnej „Solidarności” Grażyna Zagrobelna.

Poseł sprawozdawca Dariusz Bąk (PiS), wiceszef komisji, przedstawił ponownie zagrożenie dla gospodarki leśnej, jakie niesie z sobą przyjęta w październiku ustawa i wskazał na konieczność jej pilnej nowelizacji. - Zawarte w niej regulacje mogą za chwilę skutkować brakiem dostaw drewna dla przemysłu, pracy dla ludzi zatrudnionych w zakładach usług leśnych - mówił Bąk.
Szef komisji Stanisław Gawłowski (PO) zwracał uwagę, że Biuro Analiz Sejmowych uznało, że poselski projekt jest niezgodny z prawem UE, bo wydłuża termin wejścia w życie przepisów, które miały dostosować istniejące regulacje do unijnych dyrektyw. Poseł Wojciech Skurkiewicz (PiS) przypomniał wtedy, że pierwotnie cała ustawa o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie etc. miała wejść w życie od 2017 r. - i wtedy sejmowi prawnicy nie mieli zastrzeżeń, a dopiero sierpniową poprawką radykalnie skrócono vacatio legis dla części jej przepisów. Ostatecznie komisja poselski projekt przyjęła przy 17 głosach za i 7 przeciw.

Niewiele przed północą II czytanie odbyło się na sesji plenarnej Sejmu. Kluby PiS, Kukiz ’15 poparły projekt, kluby PO i Nowoczesna były przeciw, a klub PSL zapowiedział wstrzymanie się od głosu. Przy braku sprzeciwu projekt został ponownie skierowany do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, która głosami większości (21 do 7) opowiedziała się za pierwotnie zgłoszoną poprawką, czyli drukiem nr 104.
Na głosowaniu w Sejmie 16 grudnia posłowie przyjęli ustawę wydłużającą termin wejścia w życie przepisów ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie etc.

Senat żadnych poprawek nie wniósł i 21 grudnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy.